Jak PiS przejmuje samorządy? Po pierwsze: Ograniczenie kompetencji

Jako pierwszą z niezależnych od rządu instytucji PiS przejął ośrodki doradztwa rolniczego z oddziałami w całym kraju. Wyjęto je spod nadzoru marszałków województw i podporządkowano ministrowi rolnictwa. W każdej gminie jest co najmniej jeden rolniczy doradca. Sam Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego zatrudnia ok. 400 osób.

– To był pierwszy etap rozbioru samorządu. Szkoda, że tak się stało, bo nasz rząd przekazał te ośrodki samorządom. PiS zyskał nad nimi kontrolę. Chodzi też o to, że to z tych ośrodków jest najlepszy kontakt z rolnikami, którym można przedstawiać swoją „prawdę” – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL.

Prawo i Sprawiedliwość idzie dalej. Zmieniło właśnie ustawę o ochronie środowiska. Chodzi o to, żeby przejąć kontrolę nad wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Decydują one o podziale milionów na projekty związane z ekologią i środowiskiem. Do tej pory podlegały marszałkom, a ich władze wybierały sejmiki wojewódzkie. Teraz aż czterech z pięciu członków rad nadzorczych ma wskazywać rząd.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej