PiS od przejęcia władzy konsekwentnie ogranicza kompetencje samorządów. Odbiera w ten sposób władzę opozycji – koalicja PO i PSL rządzi w 15 województwach, PiS tylko na Podkarpaciu. Prezydenci z PO, SLD i bezpartyjni liderzy lokalnych komitetów rządzą wszystkimi największymi miastami.

Wydatki samorządów pod pełną kontrolą rządu

Najważniejszym krokiem PiS było podporządkowanie w czerwcu regionalnych izb obrachunkowych premierowi i ministrowi spraw wewnętrznych oraz rozszerzenie ich uprawnień. RIO nadzorują finanse samorządów. Dotąd mogły jedynie sprawdzać wydatki pod kątem legalności. Teraz – podległe rządowi – mogą też oceniać „gospodarność” i „rzetelność” decyzji samorządowców. Opozycja obawia się, że doprowadzi to do blokady gminnych projektów (np. refundacji in vitro) z przyczyn politycznych.

PiS odebrał samorządom wojewódzkim i podporządkował administracji rządowej ośrodki doradztwa rolniczego (pomagają rolnikom) oraz wojewódzkie fundusze ochrony środowiska (rozdzielają miliony na ekologię). To sposób na osłabienie głównego konkurenta PiS na wsi, czyli PSL. Bezpośrednio w Stronnictwo wymierzona jest zmiana ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Do tej pory pieniądze na ochotniczą straż pożarną rozdzielał zarząd główny OSP, którego prezesem od lat jest były lider PSL Waldemar Pawlak. Teraz zajmie się tym komendant Państwowej Straży Pożarnej (podlega rządowi).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej