To pierwszy świadek, którego przesłuchała wczoraj komisja weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji. Zebrał komplementy i wyrazy współczucia za to, że stracił posadę w warszawskim ratuszu. Przepracował tam dziewięć lat, był urzędnikiem średniego szczebla, głównym specjalistą Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Karierę urzędniczą zakończył z hukiem w 2016 r., dostał dyscyplinarkę, podobnie jak jego szefowie Marcin Bajko i Jerzy Mrygoń. Przez Chmielną 70, działkę przy Pałacu Kultury, której miasto nigdy nie powinno stracić.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej