Późny wieczór przy Wiejskiej. W programie obrad Sejmu oświadczenia poselskie. Na mównicę wkracza poseł PiS Szymon Giżyński z Częstochowy.

– Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Spór o przywództwo pomiędzy Ryszardem Petru i Grzegorzem Schetyną pod względem intelektualnym i merytorycznym przypomina rozmowę konia z dyszlem. Konkretny przydział roli w tym szczególnym przypadku nie czyni żadnej różnicy.

Oklaski brzmią niezbyt donośnie, bo nie bardzo ma kto klaskać: ławy rządowe są puste o tej porze, poselskie fotele – w większości także. Oświadczenie zauważają twórcy programu „Szkło kontaktowe” w TVN 24. Poseł z Częstochowy od lat jest jednym z ich stałych bohaterów.

– Gdyby Sejm porównać z uprzężą, to ciekaw jestem, czym w tej uprzęży byłby pan poseł? – zastanawia się prowadzący audycję Wojciech Zimiński. – Chyba dzwonkiem – ocenia.

– A ja go lubię słuchać – twierdzi znajomy Giżyńskiego z dawnych lat. – To cały Szymon, Sarmata, jak z pamiętników Rzewuskiego.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej