Kogut uważa, że wszystko przez jego niechętny stosunek do prezydenta Nowego Sącza Ryszarda Nowaka. Ten poparł pomysł nadania pośmiertnie honorowego obywatelstwa związanemu z Nowym Sączem SLD-owskiemu premierowi Józefowi Oleksemu. Rok temu nowosądecki magistrat, choć rządzony przez Nowaka z PiS, zaproponował wydanie książki pt. „Choć po lewicy, a wszelako prawy. Józef Oleksy 1946-2015”. Urząd miasta argumentował, że zmarły rok wcześniej Oleksy nie tylko urodził się w Nowym Sączu, ale przewodniczył Klubowi Przyjaciół Ziemi Sądeckiej, wspierając rozwój regionu.

Pomysł nie spodobał się senatorowi Kogutowi, który przy okazji przypomniał prezydentowi Nowakowi, od kogo w ostatnich wyborach samorządowych dostał wsparcie. – Gdyby nie miał znaczka PiS, gdyby nie było z nim audycji w Radiu Maryja, gdyby nie przyjeżdżał tu prezes Jarosław Kaczyński, to nie wygrałby wyborów na prezydenta Nowego Sącza – rzekł Kogut.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej