Gimnazjum nr 2 w Tarnowie liczy dziś 752 uczniów. Od września będzie już działać jako Szkoła Podstawowa nr 24. To efekt reformy edukacji, którą przeprowadza MEN Anny Zalewskiej – znikają gimnazja, wracamy do ośmioletnich podstawówek, czteroletnich liceów i pięcioletnich techników.

Wiele samorządów nie chce rezygnować z bardzo dobrze wyposażonej gimnazjalnej infrastruktury. Ratuje ją, zamieniając najczęściej w szkoły podstawowe, rzadziej w licea. Jednak to, co na papierze, nie zawsze przekłada się na oświatową praktykę.

Dyrektor nowej tarnowskiej podstawówki Mariusz Zając: – Jesteśmy największym gimnazjum w Małopolsce, przyciągaliśmy bardzo dużo młodzieży spoza rejonu, spoza miasta. I koniec. Odchodzi od nas dziesięć gimnazjalnych klas trzecich i od początku było jasne, że nie będzie możliwości, żeby je zastąpić nowymi oddziałami. Gimnazjum budowało pozycję kilkanaście lat. Teraz musimy zaczynać od nowa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej