– Nic nas nie zaskoczyło – mówi dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik. – W tym roku mamy sytuację podobną do lat poprzednich.

To znaczy, że nastolatki znowu lepiej poradziły sobie z przedmiotami humanistycznymi niż z częścią matematyczno-przyrodniczą. Średni wynik z języka polskiego to w tym roku 69 proc., egzaminu z historii i wiedzy o społeczeństwie – 59 proc. Egzamin z przedmiotów przyrodniczych (fizyka, chemia, biologia, geografia), o którym uczniowie mówili w tym roku, że był trudny, przeciętny gimnazjalista zakończył z wynikiem 52 proc. Jeszcze trudniejsza okazała się dla gimnazjalistów matematyka, średni wynik to 42 proc. Z angielskim poradzili sobie prawie tak dobrze jak z językiem polskim, średnia to 67 proc. na poziomie podstawowym oraz 49 proc. na poziomie rozszerzonym.

Obowiązkowe egzaminy trwały trzy dni, odbyły się niemal dwa miesiące temu. Przystąpiło do niego 344,5 tys. uczniów z trzecich klas gimnazjów. Musieli wykazać się wiedzą z dziewięciu przedmiotów: języka polskiego i matematyki, historii oraz wiedzy o społeczeństwie, nauk przyrodniczych i języka obcego. Ponad 85 proc. wybrało język angielski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej