Gdańska Energa zarzuciła dawnej Fundacji Lecha Wałęsy, że nie zrealizowała świadczeń marketingowych, do których zobowiązała się w 2013 r., przyjmując 670 tys. zł zaliczki z dotacji na łączną kwotę 700 tys. zł.

– Środki miały być przeznaczone na remont zabytkowej willi Gabriela Narutowicza w Warszawie i urządzenie tam biblioteki – mówi Adam Kasprzyk, rzecznik prasowy Grupy Energa.

Gdański sąd stwierdził, że fundacja nie wywiązała się z umowy, dlatego oprócz 824 tys. zł (z odsetkami ustawowymi od 1 stycznia 2016 r.) musi ponieść też koszty procesowe w wysokości 55 tys. zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej