Na ankietę dotyczącą rządowych zmian w ustawach o Krajowej Radzie Sądownictwa i Ustroju Sądów Powszechnych odpowiedziało 3386 sędziów z całego kraju. To jedna trzecia wszystkich sędziów w Polsce.

Badanie zorganizowała KRS, którą parlamentarna większość i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro chcą podporządkować partii rządzącej – o wyborze członków Rady mają decydować politycy. Po zmianach, które PiS właśnie finalizuje w Sejmie, Ziobro będzie miał też wyłączny wpływ na powoływanie i odwoływanie prezesów sądów.

Stosunek sędziów do tych zmian jest jednoznacznie negatywny. Nowelizację poparło tylko 29 ankietowanych (niecały 1 proc.), a 44 osoby (1,3 proc.) uznały, że zmiany nie niosą zagrożenia dla ich niezawisłości. 2879 sędziów zadeklarowało udział w akcji protestacyjnej przeciwko ograniczeniom niezależności sądownictwa w Polsce.

Sędziowie są wobec planów PiS bezsilni. Forsująca je w Sejmie partyjna większość odrzuciła wszelkie argumenty opozycji, prawników i organizacji międzynarodowych ostrzegających, że po zmianach zostanie zlikwidowana konstytucyjna zasada podziału władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar uważa, że obywatele nie będą mieli już gwarancji bezstronnego procesu, co gwarantuje konstytucja. PiS odpowiada, że działa „w imieniu narodu”, i kończy z „sędziokracją".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej