Wiceprezes TVP Maciej Stanecki wrzuca na Twittera zdjęcie z kuluarów katowickiego koncertu „Pamiętamy”. Stoi w uścisku z Pawłem Kukizem, obaj w doskonałym nastroju. Jest 16 grudnia 2016 r. Wybucha kryzys w Sejmie, a PiS przegłosowuje budżet państwa w Sali Kolumnowej. Po kilku godzinach Stanecki usuwa zdjęcie. W portalu Wirtualnemedia.pl mówi, że Kukiz to wspaniały człowiek, muzyk i polityk, znają się od lat, z czego jest dumny. Ale jako wiceprezes publicznej spółki nie chce być kojarzony z żadną z partii.

Stanecki w TVP znalazł się jednak dzięki Kukizowi. Po zwycięskich wyborach w 2015 r. PiS zaoferował kukizowcom miejsca w zarządach publicznych mediów. W styczniu 2016 r. Stanecki wszedł do TVP, zaś do władz Polskiego Radia – Marcin Palade. On akurat w PiS się nie spodobał. Już po trzech miesiącach dostał wymówienie.

Współpracownicy Kukiza: Starał się. Ale tylko trochę

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej