Zakrzewski urodził się w 1935 roku. W ostatnim czasie wybierał „Przeboje Trójkowej Rozrywki”, które stacja emitowała od poniedziałku do piątku o godz. 8.50.

– To była postać z odchodzącego świata bohemy lat 60.-70. – wspomina Zakrzewskiego Artur Andrus. – Bywał we wszystkich klubach, kabaretach, przyjaźnił się z artystami, a potem starał się to wszystko przenosić do radia. Zaczynał w Rozgłośni Harcerskiej, do Trójki trafił w 1976 roku i przez kolejne kilkadziesiąt lat nadawał ton Trójkowej rozrywce. Towarzyszył jej najsłynniejszym latom: formalnie szefował takim audycjom jak „60 minut na godzinę” czy „Studio 202”. Ale dla niego równie ważne, jak redaktorska robota było utrzymywanie dobrych, koleżeńskich relacji z artystami. Znam wielu artystów kabaretowych w tym kraju i żadnego, który by nie czuł się dobrze w jego towarzystwie – dodaje Andrus.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej