Henryk Chmielewski urodził się 7 czerwca 1923 r. Jest rodowitym warszawiakiem. W swojej biografii "Urodziłem się w Barbakanie" wspominał, że o wyborze zajęcia rysownika zadecydował "potężny wybuch prochowni w Cytadeli Warszawskiej", do którego doszło tuż po jego urodzeniu. "Przez falę uderzeniową autor pieprznął się w ciemię, uderzając łepetyną w blaszany obrazek (...). Jako puknięty za młodu, nie miał szans zostać w wieku dojrzałym kimś znacznym: senatorem, biskupem, twórcą stanu wojennego lub chociażby wydawcą. Został więc prostym rysownikiem komiksów" - napisał.

Papcio Chmiel: Jak zostałem gwiazdką

Uczył się w szkole powszechnej na Rybakach, której gmach stał u stóp Nowego Miasta. Z tamtego czasu zapamiętał pana Walentego, dozorcę ze swojego domu, który ganiał za chłopakami z miotłą za "skrobanie napisów, rysowanie kredą po korytarzach i strzelanie z kapiszonów".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej