Elbanowski dowodzi, że akcja referendalna w sprawie reformy edukacji jest czysto polityczna. „Podpisów pod referendum ZNP nie zbierali rodzice, tylko wygarniturowane zastępy działaczy partyjnych i związkowych” – pisze. I zdaje się, że naprawdę wierzy, iż w nieco ponad dwa miesiące 910 tys. podpisów zebrali głównie ludzie Grzegorza Schetyny i Ryszarda Petru. A ich obecność „skompromitowała efekty społecznego zaangażowania” zwykłych rodziców.

Sam oczywiście jest świętszy od papieża i dowodzi w „Rz”: „Traktowaliśmy polityków z dużym chłodem, jednocześnie korzystając z każdej okazji, by wywierać naciski na realizację rodzicielskich postulatów”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej