PROF. MIROSŁAW HANDKE: Nie zmieniłem zdania o „Wyborczej”. W czasach, gdy byłem ministrem edukacji (szkolnictwo wyższe i oświata) w rządzie AWS prof. Jerzego Buzka, wręcz zwalczaliście mnie. Ale nie zmieniłem też zdania o gimnazjach, nadal uważam, że należy je ratować. I będę w tej kwestii wspierał każdego, kto się z tym zgadza.

JUSTYNA SUCHECKA: Ale już pan jasno mówi, że „przegrał ze swoimi”.

– Bo tak, niestety, jest. Obóz, na który głosowałem, tak mi bliski światopoglądowo, nie potrafi zrozumieć, jak wielki błąd popełnia. Przegrywam z powodów czysto politycznych, a nie merytorycznych – reforma z 1999 r. się sprawdziła. Odszedłem z polityki nie z powodu błędu w rachunkach, ale z powodu mojego rozczarowania polityką, która, niestety, wcale nie służy dobru ogólnemu, ale jest grą o uzyskanie i utrzymanie władzy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: 700 nauczycieli z Gdańska bez pracy. To efekt reformy PiS-u

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej