Jan Bednarzak, jeden z autorów przywoływanych przez urząd prezydenta, pisze o „nauce radzieckiej na tle polskiej praktyki”. Nic dziwnego. Jego opracowanie pochodzi sprzed 52 lat i odnosi się do konstytucji PRL z 1952 r. Nie było w niej instytucji prezydenta, a prawo łaski wykonywała Rada Państwa, organ – tak jak wszystko wtedy – podporządkowany partii komunistycznej.

To jedna z trzynastu publikacji z listy, którą w czwartek przedstawiła Kancelaria Prezydenta. Miały one dowodzić, że Andrzej Duda, ułaskawiając b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego i jego ludzi, miał do tego prawo. Opinie wybitnych prawników przeciwstawiono stanowisku Sądu Najwyższego, który w środę orzekł, że Duda nie mógł zastosować prawa łaski przed zapadnięciem prawomocnego wyroku w procesie. Jesienią 2015 r. dzięki tej decyzji Kamiński, poseł i wiceprezes PiS, mógł zostać ministrem-koordynatorem służb specjalnych w obecnym rządzie.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej