Ośrodek dla cudzoziemców w Lininie działa od 2004 r. Żyje tam ok. 160 osób, głównie Czeczenów starających się w Polsce o status uchodźcy. Mieszkańcy gminy chcą zamknięcia ośrodka. Tłumaczą, że Czeczeni są hałaśliwi, wystają pod ich garażami, piją piwo i przesiadują w autach. Na pytanie, czy Polacy też tego nie robią, mieszkanka Linina ripostuje – Robią, ale po Czeczenach nie wiadomo czego się spodziewać.

– Rozumiem, że trzeba pomóc, ale powinni być jakoś odizolowani.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej