O Jakubie i Dawidzie, dwóch 30-latkach z Warszawy, zrobiło się głośno, kiedy w ubiegłym roku nagrali amatorski teledysk do piosenki „Some Other Summer” z najnowszej płyty zespołu Roxette. Wideo, na którym nie ukrywają, że są parą, spodobało się nie tylko fanom grupy, ale też samemu zespołowi. Pisały o nim zagraniczne media. Jednak w Polsce Jakuba i Dawida spotkała fala hejtu. „Wypierd...ć takich ludzi jak wy” – czytali o sobie w internecie.

– Może to naiwne, ale w ogóle się tego nie spodziewaliśmy. Chyba żyliśmy w jakiejś bańce – mówił wtedy w rozmowie z „Wyborczą” Jakub. Mimo to nie zrażali się i nagrywali kolejne teledyski. Efekt podobny – gdy wideo do piosenki „Niebiesko-zielone” Beaty Kozidrak chwaliła piosenkarka, od internautów oberwało się już nie tylko im, ale też wokalistce.

Do Auschwitz za pocałunek

Przed kilkoma dniami na swojej stronie na Facebooku zamieścili zdjęcie – wprawdzie jest zrobione z oddali, ale widać na nim, że się całują. „W weekend wyskoczyliśmy na chwilę w góry. Ładny krajobraz, prawda?” – napisali. W ciągu kilku godzin zaroiło się od komentarzy – nie brakuje pozytywnych, ale te negatywne przeszły ich najśmielsze oczekiwania.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej