Rafał Jankowski - przewodniczący NSZZ Policjantów, pracuje w policji od 25 lat, większość jako oficer operacyjny w służbach kryminalnych. Zaczynał w najgorszym komisariacie w Bytomiu, potem przeniósł się do Piekar Śląskich. Tam bandyci z szacunkiem zaczęli nazywać go „Chuck Norris”. Jako jeden z niewielu w jednostce miał zgodę na noszenie broni po służbie.

Zaangażowany w działalność związków zawodowych. Ujawnił, że odchodzący na emeryturę policjanci muszą oddawać zużyte bokserki i skarpetki, a nowe mundury są łatwopalne.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej