Sytuacja prezesa telewizji publicznej Jacka Kurskiego zmienia się niemal z dnia na dzień. Jeszcze w poniedziałek z rana w PiS byli niemal pewni, że awantury z festiwalem Opole 2017 Kurski nie przetrzyma.

– Kurskiego uratować już się nie da, sytuacja dojrzewa do odwołania – mówili nam w poniedziałek posłowie PiS. – Jego kompromitacja jest ogromna i bezdyskusyjna. Będzie musiał zostać odwołany. Straty, wizerunkowe i finansowe, są zbyt duże, Kurski destruuje niemal wszystko, czego się dotknie.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej