TVP od kilku dni milczy w sprawie opolskiego festiwalu. Nadal nie wiadomo, czy 9 czerwca zacznie się święto polskiej piosenki. Prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski chciałby koncert ratować, przesuwając go na jesień. W poniedziałek wstrzymał przejęcie amfiteatru przez TVP i budowę sceny. – Nie zgodzę się na festiwal kiczu. Jeśli będzie taka potrzeba, to zorganizujemy sami imprezę w innym terminie – deklaruje Wiśniewski. Na Woronicza miał się dziś zebrać sztab kryzysowy i radzić, czy i jak ratować festiwal w sytuacji, gdy większość artystów w Opolu śpiewać nie chce. Pierwsza wycofała się Kayah – bo TVP nieoficjalnie ją poinformowała, że nie życzy sobie, by śpiewała w Opolu. Potem Katarzyna Nosowska. Maryla Rodowicz – po śmierci matki. Wreszcie Andrzej Piaseczny, Michał Szpak, Kasia Cerekwicka, Grzegorz Hyży, Papa D., Urszula, Pectus, AudioFeels, Kombii, Kasia Popowska, Lanberry, Arek Kłusowski, Tatiana Okupnik i Kasia Kowalska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej