Program największego festiwalu polskiej piosenki (9-11 czerwca) zaczął się sypać, gdy szef organizującej go TVP Jacek Kurski nie zgodził się na występ Kayah. Wokalistkę do udziału w swoim jubileuszu zaprosiła Maryla Rodowicz, ale Kurskiemu nie spodobało się wsparcie Kayah dla KOD-u i „czarnego protestu” (wystąpiła też w piątek na gali Człowiek Roku „Wyborczej”, gdy tytuł odbierał Frans Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej).

Rodowicz walczyła o jej występ i Kurski odwołał zakaz, ale Kayah oświadczyła, że w takich okolicznościach nie ma ochoty na festiwal: „Nie wystąpię na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i pozostali, bo wokół nich nie rozpętała się taka burza”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej