Człowiekiem Roku „Gazety Wyborczej” został Frans Timmermans, holenderski polityk i dyplomata, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Jak mówił pierwszy wicenaczelny „Wyborczej” Jarosław Kurski, „przyjaciel Polski, orędownik polskiej demokracji”. Laudację wygłosił były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Poniżej treść wystąpienia Timmermans wygłoszonego po odebraniu nagrody.

Drodzy przyjaciele, cóż człowiek może powiedzieć po tych wszystkich pochwałach? Dziękuję za ten wielki zaszczyt. Jestem wzruszony. Nie jestem pewien, czy zasłużyłem, ale przyjmuję. Z pokorą. (oklaski)

Muszę zacząć od wolności słowa. To, co przez wiele lat uznawaliśmy w wolnym świecie za oczywiste: że demokracja nie może działać bez całkowicie niezależnej i wolnej prasy, jest dziś w wielu krajach poddawane próbie. Trochę dlatego, że warunki ekonomiczne się pogorszyły. Trudniej jest przyciągać reklamy, rozwijać gazetę, zwłaszcza drukowaną. Częściowo dlatego, że ludzie inaczej traktują informacje. Widzę to po moich dzieciach. To, że informacja to coś, za co miałoby się płacić, jest dla nich całkowicie obce. Uważają, że wszystko, czego chcą się dowiedzieć, znajdą w internecie.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej