Przypomnijmy: 31 marca MON w przetargu na samoloty średnie dla VIP-ów z wolnej ręki wybrał dwa nowe Boeingi 737-800 i jeden używany samolot tej marki. Wcześniej (14 marca) ministerstwo unieważniło z przyczyn formalnych przetarg, w którym uczestniczyło dwóch innych oferentów produkujących ten rodzaj samolotów. Ostatecznie Boeing zaoferował wybór samolotów z wolnej ręki niemal dokładnie w takiej cenie, w jakiej proponował je konkurent – czyli 2,5 mld złotych. Już wówczas Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że MON naruszył prawo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej