– Umarła moja babcia. Mama cały czas płacze, a tata załatwia różne rzeczy. A ja chciałabym z kimś porozmawiać – to słowa dziewięcioletniej Magdy, która otrzymała pomoc psychologiczną, dzwoniąc na telefon zaufania. Miała szczęście – mogła skorzystać z fachowej pomocy i wiedziała, gdzie jej szukać. Takich dzieci codziennie są w Polsce setki.

Najczęściej z pomocy konsultantów korzysta młodzież w wieku od 12 do 15 lat. Dzwonią ze smutkami i żalami. Przyznają się do samookaleczeń, przemocy w domu i w szkole, myśli samobójczych.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej