Jak dowiedziała się „Wyborcza”, Tusk dostał wezwanie na początek lipca. Wysłała je Prokuratura Krajowa prowadząca „nowe śledztwo” ws. katastrofy smoleńskiej. Pytany przez nas pełnomocnik Tuska mec. Roman Giertych potwierdził fakt wezwania b. premiera, a dziś szefa Rady Europejskiej. Nie potrafił przesądzić, czy Tusk będzie mógł stawić się w tym terminie.

Według naszych źródeł wezwania jako świadkowie dostali też Ewa Kopacz i Tomasz Arabski.

Kopacz występuje w podwójnej roli – będzie przesłuchana, bo w 2010 r. była ministrem zdrowia i pomagała w identyfikacji ciał ofiar katastrofy. Od 2014 r. była premierem. Ma być więc też przesłuchiwana w sprawie starań jej rządu o odzyskanie wraku tupolewa.

Arabski w 2010 r. kierował kancelarią Tuska. Organizował wizytę w Smoleńsku i razem z Kopacz identyfikował ofiary.

Wezwania nie dostał natomiast Radosław Sikorski, w 2010 r. szef MSZ. To głównie jemu politycy PiS zarzucają „działanie na szkodę Polski” po katastrofie. Brak wezwania może oznaczać, że prokuratura chce mu postawić zarzuty, wtedy przesłuchanie go jako świadka byłoby niecelowe.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej