– Krzyż jasno upomina i przestrzega, że prawdziwym bluźnierstwem jest wykorzystywanie go jako znaku walki z kimkolwiek czy przeciw komukolwiek. Nie może być więc niesiony na czele takiej czy innej grupy, choćby sama miała jakieś poczucie, że jest wierząca czy do wiary się odwołuje, gdy podczas tego marszu czy pochodu padają słowa nienawiści, złości, agresji, podszyte wprost chęcią poniżenia, zniszczenia czy zniesławienia innych – mówił w niedzielę w Pakości prymas Polski abp Wojciech Polak.

Słowa prymasa padły tydzień po manifestacji Obozu Narodowo-Radykalnego, który przeszedł przez Warszawę m.in. pod hasłami antyimigranckimi. Członkowie ONR nieśli w pochodzie krzyż.

Hierarcha przypomniał wiernym słowa Jana Pawła II, że prawdziwy patriota nie zabiega nigdy o dobro własnego narodu kosztem innych.

– Krzyż jasno nas ostrzega przed tego typu próbami wykorzystywania go i manipulacji – mówił prymas. – Patrzmy więc na krzyż! Niech w tym spojrzeniu Bóg daje nam odczuć swoją czułość i miłość. Niech wyrywa nas z obojętności i duchowego paraliżu. Niech przypomina nam, że na krzyżu Jezus oddał życie za nas wszystkich – apelował.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej