Posłowie PO zwrócili się do MON z prośbą o dostęp do informacji z przetargu na śmigłowce Caracal, gdy dr Wacław Berczyński, były już przewodniczący podkomisji smoleńskiej w MON Antoniego Macierewicza, oświadczył w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, że to „on wykończył caracale”. Mówił też, że otrzymał od Antoniego Macierewicza specjalne pełnomocnictwo ws. przetargu na śmigłowce.

Berczyński mówił o upoważnieniu od Macierewicza

Berczyński przez lata pracował w Boeingu, który sprzedał MON pod koniec marca trzy samoloty dla VIP-ów. Kosztowały 2 mld złotych. Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej odbyło się to z naruszeniem prawa (najpierw przetarg został zerwany, a potem wyboru dokonano z wolnej ręki).

„Zakończony” przez obecny rząd przetarg na dostawę 50 śmigłowców Caracal był największym przetargiem zbrojeniowym poprzedniego rządu PO-PSL. Jego wartość oceniano na 13,5 mld złotych. Wygrała go francuska firma Airbus Helicopters. Decyzja rządu PiS spowodowała kryzys w relacjach polsko-francuskich. MON twierdzi, że Berczyński wbrew własnym słowom nie miał wpływu na przetarg i że został on „zakończony” z powodu niewystarczającej  oferty offsetowej ze strony francuskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej