Wydany w 2008 r. wyrok Sądu Rejonowego w Ostródzie – 1,5 roku więzienia z  zawieszeniem na dwa lata – jest już zatarty, więc formalnie prok. Puławski jest dzisiaj osobą niekaraną. Jednak zdaniem Kazimierza Olejnika, zastępcy prokuratora generalnego z lat 2003-06, bez względu na zatarcie przed objęciem stanowiska kandydat powinien poinformować o sprawie swoich przełożonych. Pytany o to rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Sebastian Kaleta, odpowiada: „W dniu powołania [na stanowisko] P. Puławski nie był osobą karaną".

Do resortu kierowanego przez Zbigniewa Ziobrę wysłaliśmy też pytanie, czy wobec Puławskiego (który do 2015 r. był adwokatem) toczyły się w przeszłości postępowania dyscyplinarne w samorządzie adwokackim. Nie da się tego zweryfikować w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie, bo dwa miesiące temu akta Puławskiego zabrała z niej Prokuratura Krajowa. Powód? – Zaczęły docierać niepokojące sygnały o jego przeszłości – twierdzi rozmówca z ministerstwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej