Szef MON-owskiej podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej dr Wacław Berczyński złożył w czwartek pismo z rezygnacją. Informację podał PAP za portalem wPolityce.pl. Berczyński jest w domu w USA. PAP próbował się do niego dodzwonić. Bezskutecznie.

Berczyński: Macierewicz mi powiedział...

MON poinformowało tylko, że „Antoni Macierewicz przyjął rezygnację”. Przyczyn dymisji nie podano. Pełniącym obowiązki przewodniczącego podkomisji będzie teraz dr Kazimierz Nowaczyk.

Wieczorem na twitterowym profilu Macierewicza pojawiła się kopia listu Berczyńskiego do szefa MON. W liście nie są podane powody podania się do dymisji. Berczyński pisze w nim tylko tyle: "Z przyczyn osobistych nie mogę przyjechać do Polski. Uprzejmie proszę o zwolnienie mnie z funkcji (...). Dziękuję Panu Ministrowi za umożliwienie pracy nad wyjaśnieniem katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010r.". Co ciekawe, pismo powstało... w Warszawie (tak podano w jego prawym górnym rogu).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej