Akron w północnej części stanu Ohio liczy niespełna 200 tys. mieszkańców. Nie jest uznawane za główne skupisko amerykańskiej Polonii. Dlaczego właśnie tam MSZ zdecydował się otworzyć kolejny konsulat w USA, skoro Chicago i Waszyngton – gdzie znajdują się polskie placówki dyplomatyczne – dzieli od Akron 600-700 km? To przecież niewiele jak na USA.

Odpowiedzią na to pytanie jest nazwisko nowej konsul. To działaczka polonijna Maria Szonert-Binienda. Jej mężem jest prof.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej