Zmianę nazw ulic, mostów, placów i innych miejsc użyteczności publicznej, które upamiętniają miniony ustrój, przewiduje przyjęta w ubiegłym roku ustawa o dekomunizacji. Uzasadnienie? „Propagowanie symboliki komunistycznej byłoby demoralizujące dla społeczeństwa”. „Odnowa moralna” polskich ulic powinna zakończyć się do września. Ciężar zmian mają ponieść samorządy. Jeżeli nie wywiążą się z tego obowiązku, wyręczą ich zależni od rządu wojewodowie.

W Olsztynie PiS chce Lecha Kaczyńskiego zamiast Dąbrowszczaków

Czasu pozostało niewiele, więc w całym kraju praca wre. Trzeba nie tylko wskazać patronów niegodnych, ale też wybrać nowych. A protestów nie brakuje...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.