O sprawie napisał portal TVN Warszawa. Jak podaje, szefowi MON nie udało się zdegradować major Magdaleny E., byłej funkcjonariusz Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny przychylił się wczoraj do jej argumentacji i unieważnił decyzję MON. - Degradacja była próbą wywierania wpływu na osoby niewygodne nowemu kierownictwu - komentowała po orzeczeniu major Magdalena E.

Portal nie opublikował wizerunku, głosu i nazwiska Magdaleny E. ze względu na jej pracę w kontrwywiadzie. Oficer służbę w SKW rozpoczęła w 2007 roku, gdy formację od zera tworzył sam Antoni Macierewicz. Przez kolejne lata kobieta błyskawicznie pięła się w służbowej hierarchii, odnosząc sukcesy w Afganistanie, a także w kraju, prowadząc skomplikowane operacje przeciwko obcym wywiadom.

TVN Warszawa pisze, że w listopadzie 2015 roku, mimo przejścia do Centrum Eksperckiego NATO, oficer zajęła się porzuconą przez nowe kierownictwo SKW operacją uwolnienia polskiego żołnierza z więzienia na Białorusi. O tajnej operacji, która miała polegać na wymianie polskiego żołnierza na białoruskiego szpiega, wiedzieli m.in. prezydent Andrzej Duda i minister-koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Zaakceptowali plan wymiany więzionego żołnierza na skazanego w Polsce Białorusina.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej