Dziennik podaje, że decyzja zapadła w poniedziałek na posiedzeniu zarządu państwowej spółki. Tę informację miał potwierdzić wieczorem Łukasz Prus, rzecznik spółki. To oznacza powrót Misiewicza do PGZ.

Bartłomiej Misiewicz: braki w wykształceniu

Po uformowaniu się rządu Beaty Szydło Misiewicz został rzecznikiem prasowym i szefem gabinetu politycznego Antoniego Macierewicza. Minister obrony narodowej odznaczył go Złotym Medalem „Za Zasługi dla Obronności Kraju”. Antoni Macierewicz tłumaczył, że to wyróżnienie za lata pracy przy wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej.

W ubiegłym roku Misiewicz zasiadał też w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, mimo braku odpowiedniego wykształcenia. Przy okazji wyszło na jaw, że poza wykształceniem brakuje mu także specjalnego kursu dla członków rad nadzorczych. Jak się później okazało, pod koniec sierpnia specjalnie „pod niego” zmieniono statut PGZ, wykreślając z niego wymogi, których Misiewicz nie spełniał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej