Lato 2015 r. Rozpętana przed rokiem afera podsłuchowa nabiera nowego wymiaru. Przed wyborami do prawicowych mediów (TV Republika, tygodnik „Do Rzeczy”) trafiają zapisy rozmów polityków PO i Jana Kulczyka w sprawie sprzedaży przez skarb państwa akcji spółki CIECh. Czas nagrań: lata 2013-14. Wśród rozmówców biznesmena są nie tylko ówcześni szefowie Ministerstwa Skarbu, lecz także szef MSZ Radosław Sikorski i rzecznik rządu Paweł Graś.

TV Republika pokazuje też kopie tajnych meldunków wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Wynika z nich, że Marek Falenta, główny oskarżony w aferze podsłuchowej, był informatorem CBA. Są dwie sugestie. Pierwsza, kierownictwo Biura mogło wiedzieć o tym, że Falenta zleca nagrywanie rozmów, które biznesmeni, urzędnicy i politycy PO-PSL prowadzą w warszawskich restauracjach. Druga – mogło też wiedzieć o nieprawidłowościach przy sprzedaży akcji CIECh-u i nic z tym nie zrobiło.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej