>> Czeczeni na granicy. Ofiary tortur w poczekalni do polskiego raju

Zamknięty ośrodek dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej jest jedną z dwóch takich placówek, gdzie przetrzymuje się rodziny z dziećmi. Za murem zwieńczonym drutem kolczastym warunki są bliskie więziennym. Wyjście na zewnątrz zabronione, spacery tylko na podwórzu, widzenia wyłącznie po zezwoleniu strażników.

Większość mieszkańców to Czeczeni, którzy w Polsce starają się o status uchodźcy. Uciekli przed prześladowaniami. Do ośrodków zamkniętych trafiają najczęściej dlatego, że próbowali wyjechać na Zachód lub zostali stamtąd deportowani. Zgodnie z prawem unijnym osoba starająca się o status uchodźcy powinna przejść postępowanie w kraju, w którym przekroczyła granicę UE.

Maria Książak, psycholożka pracująca z ofiarami tortur z ramienia fundacji Międzynarodowa Inicjatywa Humanitarna, od lat pomaga Czeczenom. Często jeździ do Brześcia, gdzie koczują setki osób tej narodowości. Pros

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej