Przed debatą okazało się, że na sejmowych korytarzach wiszą plakaty zachwalające dokonania rządu PiS. Grzegorz Schetyna nazwał je „gierkowskimi”.

Przemówienie szefa PO trwało ponad godzinę. Nie miał łatwego zadania, bo przez całe jego wystąpienie posłowie PiS pokrzykiwali z ław poselskich. Zaczęli w pierwszej minucie – kiedy marszałek Marek Kuchciński odczytywał porządek obrad, przy słowach „wybranie posła Grzegorza Schetyny na urząd premiera", wybuchnęli śmiechem.

Schetyna do PiS: fobie i nieuctwo

Przez kilkadziesiąt minut przewodniczący PO punktował elementy polityki PiS.

– Jesteście najmniej odpowiedzialną, najbardziej arogancką władzą po 1989 r. Jakie są symbole waszych rządów? Zdemolowaliście system prawny, podeptaliście konstytucję, TK, niezależne sądy. Stworzyliście instytucję Misiewiczów. Aroganci partyjni bez kompetencji w spółkach i oczywiście w wojsku. Klęska 1:27 w Brukseli? Nie pamiętacie tego? To okrywa was hańbą – mówił Schetyna.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej