Łukasz Woźnicki: Dziś Sejm zdecyduje, czy odrzucić, czy skierować do komisji rządowy projekt reformy Krajowej Rady Sądownictwa. Zarówno w Polsce, jak i za granicą projekt jest krytykowany za naruszenie niezależności sądownictwa i trójpodziału władzy. Słusznie?

Prof. Adam Strzembosz: Słusznie, bo projekt PiS jest sprzeczny zarówno z konstytucją, jak i z ideą, która stoi za KRS. On właściwie oznacza likwidację Krajowej Rady Sądownictwa. Skraca kadencję części jej członków i umożliwia wybór 15 nowych sędziów do KRS przez organ ściśle polityczny, jakim jest Sejm.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej