Prześwietlamy sprawozdania roczne partii. Wczoraj pisaliśmy o PiS, dziś o największej partii opozycyjnej – PO.

Platforma w 2016 r. miała do wykorzystania 16 mln zł subwencji budżetowej. Kolejne 26 mln zł z publicznych pieniędzy, które zasiliły konto partii, to zwrot kosztów kampanii wyborczej. Blisko 1 mln zł pochodził ze składek od działaczy i darczyńców. PO pozbyła się też dwóch toyot avensis, na czym zarobiła 58,5 tys. zł. Te miliony PO można wydawać łatwo. Partii politycznych nie obowiązuje ustawa o zamówieniach publicznych.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej