Krzysztof Łanda nie skomentował swojej dymisji, a rzeczniczka resortu Milena Kruszewska poinformowała tylko, że „prośba o dymisję była motywowana przyczynami osobistymi”. Łanda będzie pełnił obowiązki do końca przyszłego tygodnia.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że poszło o spór kompetencyjny z Izabelą Obarską, dyrektorką departamentu polityki lekowej w ministerstwie. Spór trwał już od lata zeszłego roku, kiedy to Obarska, którą Łanda pół roku wcześniej sprowadził do pracy w ministerstwie, napisała na niego donos. Posądziła go o nadmierne kontakty z wybranymi firmami farmaceutycznymi (przed objęciem funkcji wiceministra Łanda był prezesem fundacji WHC, która utrzymywała się z pieniędzy koncernów farmaceutycznych).

Radziwiłł zareagował na donos, pozbawiając Łandę części kompetencji. Nadal odpowiadał za całość polityki lekowej. Stracił jednak uprawnienia do negocjacji z firmami farmaceutycznymi i decyzji, jaki lek ma być refundowany, a jaki nie. Te zadania powierzono innemu wiceministrowi - Markowi Tombarkiewiczowi. W polityce lekowej zapanowała więc dwuwładza. Nowy podział kompetencji nie zakończył jednak sporu Łandy z Obarską.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej