Trwa drugi atak obozu PiS na organizacje pozarządowe. Pierwszy odbył się w ubiegłym roku. „Wiadomości” TVP i inne prorządowe media tygodniami sugerowały rzekome patologiczne powiązania między organizacjami a politykami opozycji. Twierdziły, że ze środków publicznych finansowane są „ataki na rząd”. – Ta sytuacja musi zostać uporządkowana – stwierdziła wówczas premier Beata Szydło. I zapowiedziała powołanie Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego. Będzie je nadzorować premier, ma ono wyznaczać zadania organizacjom pozarządowym i dzielić publiczne pieniądze (dziś robią to m.in. ministerstwa).

PiS chce kontrolować „fundusze norweskie”

Tym razem rząd chce przejąć kontrolę nad pozostałymi środkami dla organizacji. Chodzi o „fundusze norweskie”. To środki przyznawane przez Norwegię, Islandię i Liechtenstein nowym członkom Unii Europejskiej. Pomoc jest bezzwrotna. Część funduszy służy rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego i budowaniu demokracji.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej