Prezydent Duda po spotkaniu z kierownictwem MON i najważniejszymi generałami wyszedł do dziennikarzy bez ministra obrony. Aż cztery razy podkreślał, że jest po rozmowie z Antonim Macierewiczem „zadowolony”. Mówił, że trzygodzinne spotkanie dotyczyło m.in.: realizacji ustaleń szczytu NATO w Warszawie, budowy dowództwa dywizji Sojuszu Północnoatlantyckiego w Elblągu, tworzenia wojsk obrony terytorialnej, sytuacji wojsk operacyjnych i modernizacji technicznej sił zbrojnych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej