W czwartek na konferencji prasowej Broniarz nie chciał podać dokładnej liczby szkół przystępujących do ogólnopolskiego strajku. Przyznał jednak, że będzie to między 40 a 45 proc. placówek, czyli kilkanaście tysięcy. Największym poparciem protest cieszy się w województwach: podkarpackim, śląskim, łódzkim, pomorskim, podkarpackim i mazowieckim.

Strajk nauczycieli w 2007 r., za Romana Giertycha, był większy – wtedy protestowali nauczyciele w blisko 60 proc. szkół i przedszkoli. – Ale skala nagonki ze strony władz państwowych, kuratorów oświaty i, o zgrozo, także prorządowych związków zawodowych była w ostatnich dniach niespotykana – mówił Broniarz. – Atakowano nauczycieli w niewybredny sposób: w listach, SMS-ach, pogróżkach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej