Paweł Wroński: Wprowadzał pan przedstawicieli polskiej armii do Eurokorpusu. Jak pan przyjął decyzję ministra Macierewicza o rezygnacji z funkcji państwa ramowego i wycofywaniu z dowództwa w Strasburgu naszych oficerów?

Bogdan Klich: Z najwyższym niepokojem. Ta decyzja świadczy o tym, że PiS także na gruncie wojskowym realizuje politykę „odklejania” Polski od Europy. Na początku trzeba powiedzieć, że Eurokorpus, który w 1992 roku stworzyły Francja i Niemcy, jest bardzo istotną formą współpracy wojskowej Unii Europejskiej, a ostatnio także NATO, bo Eurokorpus został włączony do sił szybkiego reagowania sojuszu. Nasza w nim pełnoprawna obecność wzmacniała pozycję Polski w obu organizacjach. Rezygnacja ze statusu pełnoprawnego członka to strzał nie w jedno, ale oba kolana naszego bezpieczeństwa.

Ale co naprawdę oznacza przejście ze statusu państwa ramowego do obserwatora?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej