Zbiórkę na budowę dwóch pomników - smoleńskiego oraz Lecha Kaczyńskiego - PiS zainicjował w sierpniu ubiegłego roku. Podczas konferencji Marek Suski mówił wtedy, że potrzebna jest „kwota dość pokaźna”, może nawet dwa-trzy miliony, bo monumenty mają być „solidne”. Jacek Sasin stwierdził, że nie widzi powodu, by z budową czekać. Obydwaj politycy weszli w skład liczącego 70 osób społecznego komitetu budowy pomników.

W jego akcie założycielskim wskazano, że celem zbiórki jest „podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej poprzez budowę na terenie Warszawy dwóch pomników”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej