„Szok! Sędzia pozwał córkę, żeby oddała mu alimenty. Waldemar Żurek reprezentuje środowisko sędziowskie” – to nagłówek z wtorkowej okładki „Super Expressu”. W ten sposób tabloid reklamował tekst o alimentach rzecznika KRS, będącego twarzą oporu sędziów przeciw reformie sądownictwa forsowanej przez ministra Zbigniewa Ziobrę. „Zarówno tytuł, jak i podane w tekście informacje nie odpowiadają prawdzie” – napisał w oświadczeniu sędzia.

Sędziowska etyka według tabloidu

"SE" opisał skargę, którą w lutym złożyła w KRS była żona sędziego. Kobieta domaga się, aby Żurek został ukarany dyscyplinarnie, ale ani prezes jego krakowskiego sądu, ani KRS nie znalazły podstaw do wszczęcia postępowania.

Chodzi o alimenty, które sędzia spłaca na dwie córki z pierwszego małżeństwa. Para rozstała się w 2009 r.

„Sędzia zadeklarował, że zarabia 8 tys. zł. Mimo to sąd obszedł się z nim łaskawie – wyznaczył po 500 zł na każdą z córek” – opisywał "SE". Była żona wniosła sprawę o podwyższenie alimentów. W pierwszej instancji wygrała – sąd podwyższył alimenty na młodszą córkę do 1,4 tys. zł, a na starszą – do 1,9 tys. zł. „Żurek od wyroku się odwołał i sąd przyznał mu rację. Okazało się, że podczas sądowej batalii ożenił się i został trzeci raz ojcem. Dla sądu był to argument, że nie może płacić więcej niż po 500 zł” – opisuje "SE".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej