W wywiadzie szefa MON dla tygodnika „Gazeta Polska” pada pytanie: „Czy Donald Tusk powinien być pociągnięty do odpowiedzialności za zaniedbania, które miały miejsce w czasie, gdy był premierem, w związku z tragedią smoleńską?”.

Macierewicz odpowiada: - Moim zdaniem nie chodzi o zaniedbania, ale o przestępstwo. Premier Donald Tusk zawarł z Władimirem Putinem nielegalną umowę na szkodę Polski i za to powinien odpowiadać karnie”.

I uprzedza zarzut, że to zawiadomienie to zemsta za to, że rząd PiS przegrał z Tuskiem w Brukseli. - Żadne stanowisko nie zwalnia z odpowiedzialności za poważne przestępstwa – wyjaśnia Macierewicz.

Dziennikarze pytali we wtorek Rafała Bochenka, rzecznika rządu, dlaczego dopiero teraz szef MON złożył doniesienie? - W ostatnim tygodniu zostały w kancelarii premiera odszukane dokumenty, stwierdziliśmy, że warto do tego zawiadomienia je dołączyć - tłumaczył podczas konferencji prasowej.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej