– U nas też się o tym mówi na przerwach, bo „czelendże” są modne. Jeden z kolegów w to wchodził, ale chyba nikt nie grał – mówi uczeń szczecińskiego gimnazjum. – To wyjątkowo głupie, bo już na początku wymaga wycięcia sobie na ciele napisu nożem. A na końcu trzeba skoczyć z dachu swojego domu.

Okaleczona trójka

Jak informuje Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik szczecińskiej prokuratury okręgowej, śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu nauczycieli jednej ze szczecińskich podstawówek (prokuratura nie zdradza, o którą szkołę chodzi). Dzieci okaleczyły sobie przedramiona. Wcześniej uczestniczyły w grze „Niebieski wieloryb” (Blue Whale Challange).

- Zwróciliśmy się do Kuratorium Oświaty w Szczecinie z prośbą o przekazanie informacji do wszystkich placówek oświatowych o zagrożeniach, jakie płyną z tzw. gry "Niebieski wieloryb" - dodaje Wojciechowicz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej