W 2007 roku Konferencja Rektorów Polskich Uczelni Technicznych oraz Fundacja Edukacyjna Perspektywy zainicjowały akcję "Dziewczyny na politechniki!".

- To superakcja - komentuje prof. dr hab. inż. Jan Szmidt, rektor PW. - W pewnym momencie ściągnęła na Politechnikę Warszawską ogromną liczbę kobiet. Okazało się, że nasze wydziały i kierunki studiów są tak samo dostępne dla panów, jak i dla pań. Liczba pań studiujących na Politechnice Warszawskiej zwiększyła się o 50 proc. To ogromny skok w ciągu dziesięciu lat. Oznacza to, że co roku kilka procent więcej kobiet dostaje się na politechnikę i wierzy, że może być inżynierami. Zespoły badawcze damsko-męskie osiągają dużo lepsze rezultaty - dodaje.

Koledzy cieszą się z naszej obecności

Z przedstawionego w Dniu Kobiet raportu "Kobiety na politechnikach 2007-2017" wynika, że przez dziesięć lat z powodu niżu demograficznego liczba studentów w Polsce spadła o 34 proc. Najmniejszy spadek odnotowały uczelnie techniczne, a to dlatego, że od 2007 roku o prawie 8,5 tys. wzrosła na nich liczba studentek. Dzisiaj dziewczyny stanowią 37 proc. wszystkich studiujących na politechnikach. Dziesięć lat temu było to 31 proc.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej