Kiedy trzy lata temu prof. Bogdan Chazan stracił stanowisko dyrektora szpitala położniczego im. św. Rodziny za odmowę wykonania legalnej aborcji, w broniącym go tłumie przed lecznicą stało małżeństwo Joanny i Konstantego Radziwiłłów. Żona dzisiejszego ministra zdrowia chwaliła profesora za to, jak dobrze opiekował się nią w czasie ciąży, a po latach również ich córkami. – Wiedzieliśmy, jakie wyznaje wartości, i dzięki temu zawsze zgłaszaliśmy się do szpitala, którym kieruje – mówiła dziennikarzom.

Od czasu kiedy Radziwiłł stanął na czele Ministerstwa Zdrowia, ma w prof. Chazanie stałe wsparcie. To m.in. za sprawą jego apeli wróci recepta na antykoncepcję awaryjną (tzw. pigułkę po stosunku). Obaj są przeciwnikami in vitro i promotorami naprotechnologii (uznawanej przez Kościół metody leczenia niepłodności opierającej się na naturalnym cyklu miesiączkowym kobiety). A teraz ginekolog wejdzie w skład zespołu, który przygotuje nowe przepisy dotyczące opieki nad rodzącą.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej