O grant z MSW na zorganizowanie obchodów 70. rocznicy akcji „Wisła” ubiegały się w trzy organizacje: Związek Ukraińców w Polsce, Towarzystwo na rzecz Rozwoju Muzeum Kultury Łemkowskiej w Zyndranowej oraz Towarzystwo Łemków z Legnicy. – W grudniu ubiegłego roku otrzymaliśmy odmowę. Złożyliśmy odwołanie, podobnie jak kilka innych organizacji i instytucji. Żadne ze stowarzyszeń, które ubiegały się o granty na upamiętnienie akcji Wisła, nie dostało pieniędzy. Bez słowa wyjaśnienia. – informuje Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce.

Piskorowice, wieś w której nastąpiło polsko-ukraińskie pojednanie

Jego zdaniem decyzja MSW niebezpecznie koresponduje z peerelowskim uzasadnieniem akcji „Wisła”, zgodnie z którym wszyscy polscy Ukraińcy byli banderowcami i członkami UPA, a wszyscy członkowie UPA byli bandytami. – Taką argumentację słyszymy coraz częściej ze strony przedstawicieli nurtu narodowego. Lider Wszechpolaków Robert Winnicki chce, żeby Sejm unieważnił uchwałę Senatu z 1990 roku potępiającą akcję „Wisła” – przypomina Tyma.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej